wtorek, 27 sierpnia 2013

Warszawa-> Chicago-> N.O.C. Nantahala-> Pigeon River-> N.O.C.-> Six Flags -> N.O.C.

W Stanach Zjednoczonych pod miastem Bryson City położonym w Północnej Karolinie (na  terenie obiektu N.O.C.), na rzece Nantahala tworzy się odwój. W roku 2012 odbyła się tam 3 edycja Pucharu Świata, a od 2 do 8 września będą tutaj rywalizować najlepsi kajakarze freestyle’owi z całego Świata.

Dziewiątego sierpnia w Warszawie wsiedliśmy do samolotu. Atlantyk przelecieliśmy jednym z dreamlinerów, o których ostatnio dość często można było usłyszeć. Do Chicago dotarliśmy bez problemów, a samo miasto przywitało nas słońcem. Kolejne dwa dni spędzaliśmy na zwiedzaniu i przystosowaniu się do nowego czasu :)
Podróż z Chicago do N.O.C. (Nantahala Outdoor Center) trwała dość długo. Przy większych miastach nawet na autostradach staliśmy w korkach. Gdy dotarliśmy na miejscu było już parę trenujących zagranicznych ekip. Sam odwój zmienił się od zeszłego roku. Stał się troszkę wolniejszy i trudniej wykonuje się powietrzne figury, ale gdy mocno wbije się dziób nie natrafiając na kamień i bardzo wyciągnie się w górę, da się zrobić wysokiego loop’a. Gdy już przyzwyczaiłam się do miejsca, skupiłam swoją uwagę na nauce Mc Nasty ( Salto w przód  z surfowania tyłem). Tomek zdecydował się stratować na łódce firmy Dagger, więc przez pierwszych parę dni wypatrywał, kiedy James nie pływa na swojej i co chwilę pożyczał jego karbonowe Jitsu. W końcu przyjechał Chris z firmy Dagger  i powiedział, że ma dla niego prezent. Jak to mówi Tomek: „Nie jest niebieska….”, ale bardzo się cieszy i dobrze mu się pływa w nowym pomarańczowym karbonowym Jitsu ;)
Gdy w N.O.C. zrobiło się bardzo tłoczno i coraz trudniej było swobodnie trenować, pojechaliśmy do miasta Hartford nad rzekę Pigeon. W zeszłym roku, w tym miejscu odbywała się druga edycja Pucharu Świata. Tamtejszy odwój również zmienił się od zeszłego roku, po lewej stronie rzeki zostały ułożone większe kamienie. Dzięki czemu więcej wody płynie środkiem rzeki tworząc głębszy i szybszy odwój. Bardzo łatwo teraz w tym miejscu robi się powietrze loop’y. Szaleliśmy tam przez dwa dni i wróciliśmy na miejsce zawodów.
Po powrocie i 9 dniach pływania non stop zrobiliśmy przerwę. Ekipą polsko-czesko-słowacko-hiszpańsko-szwedzko-austryjcko-niemiecko-rosyjsko- amerykańską pojechaliśmy do Atlanty w miejsce o nazwie Six Flags... Czyli do ogromnego parku rozrywki, w którym jeździliśmy po przeróżnych rollercoasterach :D  Spadaliśmy w dół z 60 metrów, robiliśmy pętle, okręcaliśmy się dookoła, lataliśmy jak Superman w pozycji poziomej z brzuchem do doły i rękoma do przodu. Przepłynęliśmy się także rzeką górską, w wielkim okrągłym pontonie ;)

Kolejnego dnia wróciliśmy już do treningów. Woda w rzece trochę opadła i odwój delikatnie się zmienił. Zaczęły się też już treningi oficjalne i każda grupa ma wyznaczony określony czas do trenowania. Powoli coraz bardziej zbliżają się już zawody… ;)  

Pozdrawiam
Zosia z Tomkiem


Chicago 
foto Beata Suwala

Chicago 
foto Tomasz Czaplicki

Chicago - fasolka, znajdź nas jeśli potrafisz ;) 
foto Zofia Tuła

Chicago
foto Zofia Tuła

Chicago
foto Zofia Tuła

Chicago 
foto Tomasz Czaplicki

basen na dachu wieżowca w Chicago
foto Karol Jastrzębski

droga do N.O.C.
foto Zofia Tuła

foto Zofia Tuła

Pigeon Forge - Przewrócony Biały dom, 
King Kong na Empire State Bulding, połowa Titanica, 
wodospady z pomarańczową wodą itp.
foto Zofia Tuła

Great Smoky Mountains
foto Zofia Tuła

Great Smoky Mountains
foto Zofia Tuła

foto Zofia Tuła

Chata na kółkach ;) 
foto Tomasz Czaplicki

Nowa zabawka Tomka ;)
foto Zofia Tuła

Naleśniki na parkingu w Hartford :P
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Zosia Tuła
foto Tomasz Czaplicki

Pigeon River - Zosia Tuła
foto Tomasz Czaplicki

Tomek Czaplicki - Nantahala River 
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Zosia Tuła 
foto Tomasz Czaplicki

Pigeon River - Zosia Tuła 
foto Tomasz Czaplicki

Pigeon River - Zosia Tuła 
foto Tomasz Czaplicki

Pigeon River - Tomasz Czaplicki
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Tomasz Czaplicki
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Tomasz Czaplicki
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Tomasz Czaplicki
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Tomasz Czaplicki
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Tomasz Czaplicki
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Tomasz Czaplicki
foto Zofia Tuła

Pigeon River - Zosia Tuła 
foto Tomasz Czaplicki

Pigeon River - Tomasz Czaplicki
foto Zofia Tuła




poniedziałek, 29 lipca 2013

"Polska Mafia" w Pradze!

                27 i 28 lipca odbyła się druga edycja Pucharu Europy we freestyle'u kajakowym w Pradze. Na zawody przyjechała dość liczna polska ekipa nazwana przez Czechów "Polską Mafią".
                We wtorek po południu przed zawodami przyjechaliśmy w trójkę wraz z Ewą Balon do czeskiej Pragi. W wodzie byli już - Iza, Czadzik, Dziku i Bartosz. Ściągnęliśmy kajaki z dachu i popędziliśmy na trening. Jak się okazało odwój nie należał do prostych. Po prawej stronie był dość płytki i trzeba było uważać, aby nie rozwalić dziobu o dno. Bywało także, że spacerowaliśmy z kajakiem na plecach, ponieważ cofki po obu stronach rzeki były krótkie i woda niosła ku kolejnemu odwojowi, zza którego nie dało się już wrócić.
                Cały tydzień, a zwłaszcza w niedzielę w Pradze panowały straszne upały. W jeden z chłodniejszych dni po treningu  pojechaliśmy z Ewą do centrum Pragi. Przeszliśmy się w ogromnym tłumie po moście Karola i skończyliśmy w restauracji " Złoty Precel", gdzie obsługiwał przesympatyczny Pan, który mówił po polsku, rosyjsku, niemiecku, oczywiście czesku i pewnie jeszcze w paru innych językach. Niestety zabrakło nam czasu na pokazanie Ewie większości Pragi ( ja z Tomkiem już ją widzieliśmy), więc zostawiliśmy ją sobie na przyszły rok ;)
                Eliminacje rozpoczęły się w sobotę rano. Zaczynały juniorki w nielicznym składzie czterech dziewczyn, które ustalały tylko kolejność do niedzielnych finałów. Potem liczni już juniorzy, kobiety, kanadyjki i mężczyźni. Iza, Ewa i ja startowałyśmy w pierwszym z dwóch heat'ów kobiet, których było 12. Dziesięć z nas z najlepszą sumą punktów z dwóch przejazdów przeszło dalej do półfinału. Ewa, która ostatnio ostro trenowała catrhweel'e i splithweel'e pokazała je w przejeździe, z czego jesteśmy strasznie dumni! Dostała także przydomek "Betonowa Ewa", ponieważ pod koniec przejazdu walczyła zaciekle z betonem wbijając w niego paznokcie, aby nie spaść poniżej ;) Ja z Izą weszłyśmy do półfinału z 2 i 7 miejsca.
W mężczyznach też było ciekawie. Dziku w eliminacjach latał, prezentując wysokie loop'y i space godzilla'e. Zajął 14 miejsce , Czadzik - 13, Tomek z Bartoszem przeszli do półfinału z 9 i 2 miejsca.
W przerwie między eliminacjami i półfinałami odbył się kajak cross, w którym z polskiej ekipy startował tylko Adam(Dziku). Niestety nie widziałam jego występu, ale ponoć jego zjazd był najbardziej widowiskowy. Nie dość, że się ścigał z trójką kajakarzy to jeszcze machał ręką i uśmiechał się do publiczności :)
Półfinały nie były łatwe, po całym upalnym i wykańczającym dniu trzeba było wykrzesać z siebie siłę i powalczyć o finałową piątkę. Nasi mężczyźni jednak spisali się najlepiej. Bartosz przeszedł dalej z pierwszego miejsca, a Tomek pokazując znacznie lepsze przejazdy niż w  eliminacjach przeszedł z drugiego.  Iza otarła się o finał zajmując dobre 6 miejsce, a ja po tragicznym pierwszym przejeździe, gdzie po nieudanej próbie loop'a spadałam poniżej cofki, wykonałam wysokiego loop'a i space godzilla'e przechodząc dalej z drugiego miejsca.
Niedziela przywitała nas wykańczającym 40 stopniowym upałem. Finały tak jak eliminacje rozpoczęły juniorki, potem juniorzy, kobiety, kanadyjkarze i najbardziej widowiskowi mężczyźni ;) Mi finały poszły troszkę gorzej niż eliminację, ale nie było źle ;) Za to Tomek stopniowo rozkręcał się od eliminacji przez półfinał aż do finałów! Poszedł na maksa w każdym z trzech przejazdów, widownia wiwatowała, a komentatorzy chwalili. Latał naprawdę wysoko, robiąc figurę za figurą, bawił się połączeniami i chlapał wodą na wszystkie strony. Jak to powiedziała Ewa pokazał prawdziwy freestyle ;)
Wyników nie podawali na bieżąco,  więc o finałowych miejscach dowiedzieliśmy się dopiero na ceremonii medalowej. W kobietach złoto zdobyła Vice Mistrzyni Europy Nina Csonkova, srebro Rosjanka Anna Orlova, a ja brąz :) W kategorii mężczyzn 4 miejsce zajął Bartosz Czauderna, trzecie Niemiec Martin Koll i po bardzo wyrównanej walce Tomek zdobył srebro, a Peter Csonka złoto.
Pozdrawiam

Zosia


Ewa Balon - foto Tom Zach

Zofia Tuła - foto Tom Zach

 Tomasz Czaplicki - foto tom Zach 

Zofia Tuła - foto Ewa Balon

Ewa Balon - foto Zofia Tuła

Tomasz Czaplicki - foto Ewa Balon

Zofia Tuła - foto Ewa Balon

Tomasz Czaplicki - foto Ewa Balon

Zofia Tuła - foto Ewa Balon

Tomasz Czaplicki - foto Ewa Balon

Adam "Dziku" Olesiński - foto Zofia Tuła

Michał "Czadzik" Wrzal - foto Zofia Tuła


Zofia Tuła - foto Ewa Balon

Michał "Czadzik" Wrzal - foto Zofia Tuła

Zofia Tuła - foto Ewa Balon

Zofia Tuła - foto Ewa Balon

Tomasz Czaplicki - foto Zofia Tuła

Zofia Tuła - foto Tomasz Czaplicki

 Michał "Czadzik" Wrzal - foto Ewa Balon

Tomasz Czaplicki - foto Zofia Tuła

Tomasz Czaplicki - foto Zofia Tuła 

foto z facebook - ECA freestyle kayaking

foto z facebook - ECA freestyle kayaking

foto Ewa Balon