środa, 2 maja 2012

Weekend w Plattlingu

W sobote rano wyjechaliśmy na majówkę do Plattlingu w składzie ja, Cycu, Zosia, Piotrek Grzybowski z Krakowa oraz Ewa Balon z Katowic. Na miejscu byli już Bartosz Czauderna i Iza Fidzińska z Krakowa. W niedziele dojechał do nas po 20 godzinach spędzonych w środkach komunikacji zbiorowej Adam Olesiński. Zarówno pogoda jak i poziom wody bardzo miło nas zaskoczyły, jest pełne słońce i ok 200cm wody. Cała ekipa radzi sobie świetnie, wszyscy z treningu na trening radzą sobie coraz lepiej. Więcej szczegółów wkrótce, a poniżej kilka fotek:








do zobaczenia Czadzik

wtorek, 3 kwietnia 2012

LOOP'12


     W piątek 30.03 w składzie Zosia, ja ( Czadzik), Prezes i Tomek wyjechaliśmy do Zabierzowa na Halowe Mistrzostwa Polski „LOOP’12”. Na miejscu byliśmy ok. 22.00, po zostawieniu sprzętu na basenie pojechaliśmy się przespać do GOKu. Nad ranem pojechałem z prezesem do Krakowa odebrać Lidkę, która dojechała do nas autobusem i tak w pełnym składzie o 8 rano zalogowaliśmy się na basenie. Po krótkim treningu nastał czas na przejazdy eliminacyjne, pierwsza startowała Zosia, która po pierwszym etapie była druga, za Iza Fidzińską. W kategorii mężczyzn poziom był bardzo wysoki i o miejsce w finale walczyła spora grupa zawodników. Po eliminacjach do finału wszedł Tomek, Bartosz Czauderna, ja, Michał Kamiński i Michał Doniec. Po krótkiej przerwie na poczęstunek nastał czas na wielkie finały. Walka o czołowe miejsca w kategorii kobiet była bardzo zacięta i tak po bardzo dobrym przejeździ zasłużenie wygrała Zosia, otrzymując tym samym tytuł Mistrzyni Polski! W mężczyznach bezkonkurencyjny okazał się po raz kolejny Tomek, srebro przypadło Bartoszowi a brąz mi. Po sportowej części zawodów przyszła kolej na wręczenie nagród. Ceremonia odbyła się tradycyjnie w sali GOKu. Dla wszystkich uczestników organizatorzy przygotowali dyplomy i upominki, a dla medalistów wspaniałe nagrody. 
     Po części oficjalnej nastała pora na imprezę i wspólną integracje. Zapewniono nam moc atrakcji i zadbano żeby nikt nie był głodny. Były to pierwsze zawody w tym roku, przed nami cały sezon. Kolejny start to zawody w Jeleniej Górze, na które serdecznie zapraszamy!
     Poniżej kilka fotek i zajawka filmiku z zawodów:


 

środa, 20 lipca 2011

Freestyle & Polo

    Ubiegły weekend spędziłem w Warszawie, gdzie rozgrywane były finałowe zawody Pucharu Polski w kajak polo. Do stolicy zabrałem się z drużyną z Leśnej, za ich uprzejmość i opiekę bardzo dziękuje! Na miejscu byliśmy w piątek wieczorem, w sobotę i niedzielę od samego rana oglądać można było najlepsze drużyny kajak polo w akcji. Przed najważniejszymi meczami dnia przyszedł czas pokazać ludziom co to jest freestyle! Dwa parominutowe wejścia wzbudziły duże zainteresowanie zarówno widzów jak i zawodników polo. Przez całą imprezę opiekowała się mną ekipa z Leśnej i Piotrek Ksiązek. Bardzo im dziękuje za to! Mam nadzieję, ze na zawodach w Jeleniej będziemy mogli oglądać równie pokaźną liczbę zawodników!

poniżej krótki filmik z pokazu oraz zdjęcia Pani Urszuli Skarżyńskiej:



















Michał

niedziela, 3 lipca 2011

Let's SPIN!

    I oto nastał czas na pierwszy, krótki filmik z nową polską łódką zrobioną przez Agility Skills. Spin to kajak dla tych, którzy chcą osiągnąć następny poziom w swoim pływaniu. Szybki, zwrotny, wybaczający błędy, taki jest pierwszy kajak do freestyle'u pochodzący z Polski. Jeżeli ważysz 60-90 kg i chcesz robić wszystkie tricki szybciej i wyżej to jest to łódka dla Ciebie.
    Kilka ujęć z Plattlingu:


Michał.

sobota, 2 lipca 2011

Mistrzostwa Świata 2011 Plattling, Niemcy

  Przez ostatni weekend ja, Tomek i Marcin Matecki mieliśmy zaszczyt reprezentować nasz kraj na Mistrzostwach Świata. W skład reprezentacji wchodził również Bartosz Czauderna (KKK Kraków). W poniedziałek odbyło się oficjalne otwarcie zawodów, miało ono charakter defilady w centrum miasta Plattling. Zmiana w regulaminie squirtów (brak wytycznych odnośnie łódki) pozwoliła nam wystartować w tej kategorii na naszych freestyle'ówkach. We wtorek w  tej kategorii wystartowałem ja, Tomek i Bartosz, którzy przedostali się do półfinałów. Ostatecznie ja zająłem 12, Tomek 7, a Bartosz 9 miejsce. Jest niewątpliwie wielki sukces zważywszy na to, że w normalnych kajakach jest właściwie niemożliwe wykonanie najwyżej punktowanej figury w tej kategorii - mystery move.
W środę nastał czas na start w kategorii mężczyzn. Pierwszy przejazd zaczął się o 7 rano...Organizatorzy musieli "upchać" większość startów w jeden dzień z powodu prawdopodobnej powodzi. W tej kategorii poszło nam nieco gorzej, lecz porównując nasze wyniki z ostatnimi Mistrzostwami można stwierdzić, iż pniemy się bardzo szybko w górę światowej stawki mimo praktycznie braku treningu.  Ostatecznie Marcin zajął 75, ja 49, a Tomek 40 miejsce wśród najlepszych zawodników z całego świata. Strategia Bartosza, który w Plattlingu trenował od miesiąca powiodła się i zajął on 29 miejsce. Zawody wygrał James Bebbington przed Peterem Csonkom i Stephenem Wright'em.
  W piątek nastał czas zabaw w odwoju - big trick contest, king of the wave. Niestety nie udało mi się obronić tytułu "króla fali" mimo wielu głosów mówiących o tym, że powinienem wygrać tę konkurencję.
Po tygodniu pełnym wrażeń przyszedł czas na powrót do domu gdzie dalej pracujemy nad budową spotu w Jeleniej Górze. Miejsce do regularnych treningów z pewnością pozwoli nam dogonić światową czołówkę.

zdjęcia Lidzi:

















do zobaczenia
Michał

niedziela, 19 czerwca 2011

Trening przed Mistrzostwami

   Do otwarcia Mistrzostw Świata został jeden dzień, a warunki atmosferyczne przypominają nieco pogodę w zeszłym roku(jak wiadomo zeszłoroczne zawody zostały odwołane z powodu powodzi). Dziennie mamy przewidziane 15min treningu, z tego powodu pływamy również w nocy. Marcin i Tomek w Plattlingu są już prawie 2 tygodnie, ja przyjechałem 2 dni temu przez co jestem najświeższy z nas. Mój nowy kajak - Agility Skills - spisuje się świetnie mimo lekkich problemów z siodełkiem. Tomek nie odbiega w treningach od czołówki, Marcin radzi sobię również bardzo dobrze, ja nabieram opływania i też idzie coraz lepiej. Każda sesja to trening przy innym poziomie wody, trudno jest ustalić sobie jakikolwiek plan przejazdu przez co w to wszystko wdziera się troche nerwów. Więcej informacji na temat samych zawodów wkrótce.
Poniżej kilka fotek Lidzi

czadzik.